Historia mojego dużego fiata i miłości do tej polskiej limuzyny jest dość długa. Tak, tak – to ten sam samochód, który kupiłem jeszcze przed Caddy, a potem wymieniłem go na Caddy,a potem…. czytajcie dalej! Kiedy zobaczyłem go jakiś rok temu na parkingu, był to obraz nędzy i rozpaczy. Zardzewiałe chromy, progi ulepione z pianki montażowej (tak zwany blacharz w sprayu),…